środa, 31 października 2012

włosy w październiku- aktualizacja

Październik minął mi wybitnie szybko. Pod względem pielęgnacji był to miesiąc zmian- nigdy wcześniej nie byłam prostowłosa!Ten fakt niesamowicie zmotywował mnie do pielęgnacji- zawsze chciałam mieć proste włosy i nareszcie moje marzenie się spełniło. Z tego powodu objawił się u mnie ogromny entuzjazm, z jakim nakładam wszelkie maski i oleje.

 Od lewej: 30 września, 10 października (po encanto), 30 października. 

Ciężko ocenić przyrost, ponieważ włosy zostały wyprostowane i podcięte. Od 30 września uzyskałam 2cm odrostu, co uważam za bardzo dobry wynik!


Czego używałam w październiku?


Wszystkie powyższe kosmetyki mają już recenzje, a post zbiorczy pojawił się tutaj(klik!)

Moją uwagę zwrócił Seboradin z żeń-szeniem, któremu zawdzięczam 2cm przyrostu w tym miesiącu. Moje włosy standardowo rosną ok.1cm miesięcznie,  więc Seboradin poprawił wynik o 100%. 
Jestem pewna, że ta wcierka jest "współwinna" przyrostu, na spółkę z MegaKrzemem i drożdżami, którymi kurację rozpoczęłam w tym miesiącu.

Półprodukty również nie zmieniły się od września- kwas hialuronowy, elastyna + kolagen, zatężony aloes, spirulina, witaminy all-in-one, cysteina i domowe- jogurt naturalny, miód, żółtko jajek. Wszystkie dodaję właściwie wyłącznie do masek przed lub po myciu.


Oleje:

W październiku postawiłam na oleje naturalne, bez mieszanek, oliwek i olejków typowo włosowych. Używałam:

- oliwy z oliwek- w małej ilości to jeden z moich ulubionych zmiękczaczy, jednak często mam problem ze zmyciem jej z włosów
- oleju sezamowego- mój faworyt w nabłyszczaniu włosów, jest bezkonkurencyjny! Jednak ma tak mocny zapach, że mój TŻ wydał zakaz używania go w jego obecności, co mocno komplikuje sprawę- widzimy się praktycznie cały czas i ciężko znaleźć lukę na.. sezam ;)
- oleju macadamia- pisałam o nim tutaj (klik!)
- oleju kokosowego- uwielbiam go za zapach, jest ze mną od bardzo, bardzo dawna


Suplementy:

W ramach suplementacji rozpoczęłam kurację MegaKrzemem i drożdżami. MegaKrzem chyba polubiłam, ale potestuję go jeszcze trochę. O drożdżach napiszę w najbliższym tygodniu.



Podsumowanie:

Proste włosy wydają się dłuższe i cięższe, co uświadamia mi, że jednak coś tam wyrosło ;)
Pielęgnacja jest łatwiejsza, bez problemu je rozczesuję, wiązanie nie zmienia ich faktury więc mogę częściej je związywać. Skręt nie rozprostowuje się od razu po myciu, dzięki czemu mogę je myć co dwa- trzy dni i zawsze wyglądają dobrze. Zmiany dotyczą również koloru, który szybko się wypłukał i zrobił się ciemniejszy, jednak nadal mi się podoba.
Po każdym myciu włosy schną naturalnie i bez stylizacji i czesania wysychają proste, ale w taki naturalny, puszysty sposób. Wyglądają jakby od zawsze były proste :D 

Przy okazji po trzech tygodniach od encanto zyskały nieco objętości i końcówki nie wyglądają tak tragicznie.Mam jednak świadomość, że kiedyś będę musiała je ściąć, jednak chcę poczekać żeby nie zostać z całkiem krótki włosami.

Mam nadzieję, że na prostych włosach będzie bardziej widać przyrost, ponieważ zdjęcia z widoczną różnicą niesamowicie mnie motywują :))

Na zdjęciu włosy wysuszone naturalne


Jakiś czas temu zostałam oTAGowana zabawą "Listopad miesiącem SPA dla włosów"  przez Basię z bloga Kosmetyki Natury(klik!)  Bardzo dziękuję! :)

Zasady:
" Będziemy dopieszczać nasze włosy i skalp za pomocą naturalnych,domowych środków minimum raz w tygodniu.Szalejemy z maseczkami,odżywkami,płukankami,wcierkami etc.

W grę wchodzą:

  • oliwa z oliwek,olejek rycynowy i inne
  • ocet jabłkowy
  • gliceryna
  • jajka
  • miód
  • czarna rzepa
  • cebula
  • banan
  • awokado 
  • aloes
  • majonez
  • jogurt naturalny
  • zioła
  • algi 
I wszelkie inne domowe produkty znalezione w kuchni :D ! 
Zdaję sobie sprawę, że przecież wszystkie Włosomaniaczki używają bardzo chętnie naturalnych produktów,ale są takie tygodnie,kiedy stosujemy w większości gotowe preparaty.Wróćmy więc w listopadzie do Matki Natury :)"

Często stosuję maseczki z naturalnych produktów, jednak faktycznie rzadko o nich piszę. Plan na listopad- więcej nakładać i więcej pisać o dobrach natury idealnych do odżywienia włosów! :)

Jak minął Wasz włosowy październik?

buziaki,
narvika :)

44 komentarze:

  1. Widać pozytywną zmianę :)
    Aczkolwiek na Twoim miejscu przycięłabym końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, podetnę, obiecuję :(

      Usuń
    2. hihi, też nie lubię podcinać końcówek,bo zależy mi na długości ale niestety muszą być zdrowe również końce by włosy mogły rosnąc :|

      Usuń
  2. Faktycznie, wyglądają ładnie, a 2 cm to bardzo przyzwoity rezultat przyrostu! Kolor jest piekny :) Ale mnie kusi to Encanto... ale jeszcze nie, muszę je jeszcze trochę odżywić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Encanto to zabieg odżywczy, którego skutkiem ubocznym są właśnie proste włosy :)

      Usuń
    2. jak słusznie Mysia zauważyła- może nie odżywczy, bardziej neutralny. Glosy sa podzielone, ja zniszczeń jako takich nie zauważyłam.

      Usuń
  3. Najładniejsze kręcone, mega mi się podobają, cudne! Po zabiegu włoski straciły bardzo na objętości i końcówki są mocno przerzedzone, planujesz podciąć włosy? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kręcone były ładnie do zdjęcia zharmonijkowane, ale zazwyczaj nie wyglądały aż tak ładnie ;)
      planuję, jak napisałam, ale chcę poczekać żeby nie płakać, że mam króciutkie włosy ;)
      pozdrawiam :):*

      Usuń
  4. Też się zgadzam, okropnie wyglądają te końcówki. Z 5-7 cm trzeba podciąć, bo teraz są bardzo przerzedzone i wyglądają po prostu niezdrowo i jakbyś łysiała. A włosy masz przecież w świetnym stanie, nie ma co tego ukrywać końcówkami ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zniszczone będą teraz służyły za króliczka doświadczalnego- co je własciwie zniszczyło;)
      pozdrawiam!:)

      Usuń
  5. Końcówki faktycznie, nie za ładne.
    U mnie październik nie za ciekawie.
    Końcówki się przerzedziły...żyją własnym życiem. Nie jestem zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. listopad będzie lepszy:)
      również mam tą nadzieję :(

      Usuń
  6. Widać przyrost,ja mam seboradin z czarną rzepą i również sobie chwalę ale jak mi się skończy zapewne zaopatrzę się w tą wersję.Marika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seboradin z rzepą uwielbiałam, do czasu aż TŻ dał mi na niego absolutny zakaz- nie mógł wytrzymać biedny zapachu, który trzymał się u mnie z zawziętością perfum:p

      Usuń
  7. moje końcówki są w podobnym stanie, żal mi ich ścinać :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiedz mi - to wina zdjęcia, że końcówki na zdjęciu z 30 października wyglądają gorzej niż na zdjęciu z 10? Bo trochę mnie to martwi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe że tak, z 30 są tuz po rozczesaniu i to chyba nie był najmądrzejszy pomysł dnia, wszystko się napuszyło. Jednak mam wrażenie, że są bardziej suche, jest gorzej. Napiszę do Ciebie na maila!

      Usuń
  9. ja widze zmiany choc nadziwic sie nie moge jak mozna zrezygnowac z lokow ... ja zawsze chcialam miec choc troche pofalowane wlosy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba zawsze tak jest. Może to wina tego, że całe życie nosimy jakieśtam włosy i w końcu chcemy odmiany?:)

      Usuń
  10. Podetnij końcówki bo teraz nie wyglądają korzystnie. Lepiej mieć krótsze niż dłuższe z wystrzępionymi końcami. Od razu będą wyglądać na zdrowsze i grubsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. falowane wyglądają dużo lepiej :(

    OdpowiedzUsuń
  12. powoli też przygotowuję się do podsumowania miesiąca ;) Twoje końcówki wyglądają już trochę lepiej,a proste włosy prezentują się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. super wyglądają :) też chciałabym mieć proste (nie mam jeszcze takich długich), ale jednak pozostanę chyba przy moich falkach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. co to za odżywka garniera? ;O kokosowa? gdzie można ją dostać???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie w Polsce. Ja swoją przytargałam z Francji, ale pocieszę Cię, że nasze Karite pachnie i dziala o wiele lepiej:))

      Usuń
  15. Widzisz, Ty specjalnie prostujesz włosy, a ja bym dała naprawdę wiele by chociaż przez 1 dzień mieć takie kędziorki jakie masz na pierwszym zdjęciu :) Choćbym nie wiem ile kręciła i utrwalała to po max. 3 godzinach robią się proste jak druty;)
    Twoje włoski bardzo mi się podobają takie pokręcona jak na pierwszym zdjęciu, ale na ostatnim też wyglądają fajnie - ładnie się błyszczą i są takie puszyste:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      ja z kolei zawsze wgapiałam się w takie jakie Ty masz i zazdrościłam poukładanej tafli:))

      Usuń
  16. Uwielbiam twojego bloga i posty :D Pozdrawiam :PP

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę się napatrzec na Twoje włosy po tym zabiegu - od zawsze marzyly mi się proste :_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też:D tylko ze zdrowymi końcówkami;p

      Usuń
  18. Wyglądają świetnie :)
    Cholernie kusisz mnie tym encanto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      ano kuszę, bo mi się również podoba efekt:))

      Usuń
  19. Tak Kochana, moje włosy same się tak wyrównały. Ja nic nie pomagałam im nożyczkami, możesz mi wierzyć, wiem, że przydałoby się im podcięcie ale żal mi ;P

    Też łykam Mega Krzem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe:D to moje tylko jakoś krzywo rosną:p

      Usuń
  20. Sporo zmian, ale moim zdaniem korzystnych. Włosy prezentują się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim marzeniem są włosy przed pupę :) Póki co sięgają za połowę pleców. Co prawda nigdy ich nie farbowałam, ale kiedyś codziennie męczyłam je prostownicą. Od ponad pół roku nie prostuję ich i ograniczyłam suszarkę. Teraz myślę o jakichś maskach, olejowaniu etc - dlatego bardzo przyjemnie jest mi czytać takie blogi jak Twój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) moim marzeniem jest dokładnie ta sama długość:)

      Usuń
  22. Hej też bym Ci radziła podciąć końcówki kochana. Ładniej i przede wszystkim zdrowiej wyglądają równe włosy, niż takie "piórka". :) Widzę, ze używałaś szamponu Hipp i Barwy, który z nich bardziej polubiły Twoje włosy i skóra głowy? Ja też stawiam na naturalne produkty w listopadzie, zwróciłam też uwagę na odżywianie wewnętrzne :) Dużo warzyw i soków z zieleniny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, dieta jest bardzo ważna, widzę ogromne zmiany u siebie po jej modyfikacji.
      Hipp był taki sobie- delikatny, ładnie pachniał, ale włosy były niemożliwie splątane, bez połysku. Więcej bym go nie kupiła.
      SZampony Barwy to moje ulubione oczyszczacze (zawierają SLS) raz na dwa- trzy tygodnie. Mają prześliczne zapachy (rumianek, chmielowy, żurawina), nie podrażniają. Co do działania wysuszającego czy innego nie mam jak się wypowiedzieć, bo stosuję je bardzo rzadko:)

      Usuń
    2. no, to jak i u mnie ten Hipp zadziałał..a raczej nie zadziałał.. Podkradłam kiedyś mojemu synkowi, ale tyłka mi nie urwało.Myślałam, że może to ja nie umiem myć, albo nie mam na to patentu. Teraz na spółę z młodszym mieliśmy Babydream, a ze starszym właśnie Barwę i chyba przy tych dwóch zostanę. Z reszta na listopad sama robię szampon, zobaczymy co z tego wyjdzie.

      A Ty wiesz, ze ja musiałam wpisać w google czy to "encanto" to to na keratynie xD Taka dokształcona jestem w tym zakresie xD

      Usuń
  23. Widzę, że zachwyt encanto dalej ten sam :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Wszystkie są dla mnie ogromną motywacją i na każdy odpowiadam :)

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...