czwartek, 18 października 2012

7 dni po prostowaniu keratynowym Encanto

Już ponad tydzień minął od wyprasowania moich włosów preparatami Encanto. Obiecałam, że dam znać co u nich słychać :)

- przy każdym myciu czuję się jak inna osoba. Zazwyczaj po spłukaniu odżywki miałam uroczy kołtun, który cierpliwie rozdzielałam na mokro z pomocą odżywki b/s. Teraz po myciu zostawiam włosy same sobie, a jak już są suche to w sekundkę rozczesuję je drewnianym grzebieniem

- moje włosy nie zachowały się jak większość po Encanto- są pełne objętości, zero przyklapu przy skórze głowy. Reszta jest niesamowicie podatna na odkształcenia od warkocza, koczka czy zakładania za ucho. Bez problemu można je pokręcić (kok- ślimak). Bez robienia czegokolwiek są idealnie proste, po związaniu ich i rozpuszczeniu idealnie oddają kształt poprzedniej fryzury ;)

- Producent zaleca suszenie włosów na szczotce, natomiast ja nie widzę sensu w jakimkolwiek suszeniu ich. Schnąc naturalnie i tak wysychają proste i gładkie, tak samo jak po suszarce. Przypuszczam, że to zmieni się jako pierwsze przy wypłukiwaniu keratyny

- dużej ilości dziewczyn mocno elektryzowały się włosy, mnie to na szczęście ominęło

- po zabiegu były bardzo matowe, teraz zdecydowanie bardziej się błyszczą, dzięki czemu wyglądają zdrowej

- są cięższe, pierwszy raz czuję zapleciony warkocz. Przy okazji wszystkie gumki mi zjeżdżają z tego warkocza, więc szukam innego uczesania do spania. próbowałam w koczku- ślimaku, ale nie podoba mi się efekt push-up i mocno pofalowanych włosów, więc szukam dalej

Zdjęć nie wstawiam, bo nic nie zmieniło się od postu o wykonaniu zabiegu (klik!) :)


Jaki macie sposób na związanie włosów w nocy?

buziaki,
narvika :)


16 komentarzy:

  1. Czyli Encanto działa tak jak powinno :) Muszę jeszcze odżywić włosy, chciałabym, żeby były w lepszym stanie i chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze, musze kiedyś sprobować, chociaz ja lubie moje włosy ktore codziennie wylgądają inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. może na noc zwiąż kucyk na czubku głowy? albo upleć na czubku głowy warkocz? o ile nie masz potem problemu z bolącymi cebulkami włosów xD

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubie zrobic warkocza albo koczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. marzę o tym zabiegu,ale w salonach fryzjerskich strasznie drogo,a w domu sama się boje przeprowwadzić;<

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę dużo plusów po tym zabiegu, a najlepszy jest oczywiście ten, że wysychają proste, też bym tak czasem chciała ;) ale jednak nie zdecydowałabym się na zabieg, po pokręcić też sobie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O super , że nawet bez suszenia na szczotce są naturalnie proste :)
    Jestem ciekawa ile utrzyma się efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja śpię zazwyczaj w warkoczu albo robię taką pętelke na czubku głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie to coraz bardziej, ale chyba się nie zdecyduję...

    OdpowiedzUsuń
  10. Great post! I'm you new Follower!! I hope you visit my blog sometimes... Thank's! :)
    Kisses from VV!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Prowizoryczny koczek: jak kucyk, lecz za ostatnim razem nie przeciagam do końca ;3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zrobiłam ten zabieg pierwszy raz mając włosy do ramion. Może lekko przed. I choć byłam zadowolona miałam jedno duże "ale" zawijały/podwijały się na końcach. Gdzie i tak musiałam z rana skorzystać z prostownicy. Drugi raz skorzystałam z tego zabiegu mając włosy już sporo poza ramiona i tutaj już pełne zadowolenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja zrobiłam 2 dni temu zabieg keratynowego prostowania włosów...efekt jest taki że moje włosy się już nie puszą ale... moje końcówki nadal się wywijają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziś zrobiłam sobie zabieg preparatem frizz keratin therapy . Jestem bardzo zadowolona podobno starcza na 60 dni . Zalecenia po nie napisano . Koszt 85 zł w hurtowni fryzjerskiej w Pruszkowie . Małgosia

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Wszystkie są dla mnie ogromną motywacją i na każdy odpowiadam :)

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...