środa, 30 maja 2012

dlaczego warto postawić na eko-pielęgnację?

Od zawsze miałam problemy z cerą- była wiecznie bardzo tłusta, a jednocześnie nieprzyjemnie ściągnięta. Poza tym borykałam się z ogromną ilością wyprysków, krost, wysypek i zaskórników. Walczyłam wszystkimi sposobami- drogeryjnymi, aptecznymi, wraz z lekarzem, dermatologiem, badaniami hormonalnymi... Udało mi się wyjść z problemów w trzy miesiące, zobaczcie dzięki czemu! :)




Moja cera była w bardzo złym stanie już od ok.12 roku życia. Najgorzej było z błyszczeniem, zatkanymi porami i wysypanymi we wszystkich kolorach policzkami.  Wyglądała tak:


Zabrałam się porządnie za moją cerę pod koniec lutego tego roku- odstawiłam żele, toniki, mleczka, chusteczki, maseczki i kremy- słowem wszystko, czego używałam przez wiele lat.  Postanowiłam wyeliminować z pielęgnacji wszystko nadprogramowe- mleczka, toniki, itp. Postanowiłam, że zamknę rytuał pielęgnacji w dwóch krokach- oczyszczaniu i regeneracji. Wykluczyłam też silikony, oleje mineralne (parafinę) oraz SLSy/ SLESy.
Po trzech miesiącach nowej pielęgnacji moja cera wygląda tak:


Wszystkie zdjęcia są wykonane bez jakiegokolwiek makijażu- podkładów, pudrów, kremów tonujących, czegokolwiek maskującego. Zdjęcia nie są też obrabiane.


Nową pielęgnację oparłam na pięciu krokach:

1) dieta- brak gazowanych napojów, czekolady, słodyczy, codziennie przynajmniej dwie porcje warzyw i  dwie owoców. Zdarzają mi się dni odstępstwa, jednak każdego następnego dnia staram się zadośćuczynić. Ograniczyłam też kawę do jednego kubka dziennie. Piję głównie wodę niegazowaną, soki bez cukru i dużo herbaty- ziołowych, owocowych, zielonych- wszystko bez cukru.

2) oczyszczanie- myję buzię dwa razy dziennie. Zależnie od potrzeb używam mydła Alep z 20% olejem laurowym lub przecieram wacikiem nasączonym płynem micelarnym/ hydrolatem z ylang- ylang. Mydła używam zawsze wieczorem i czasem rano, kiedy widzę, że skóra potrzebuje porządnego oczyszczenia, a płynu używam zwykle rano lub do zmywania makijażu.

3) ochrona- codziennie, niezależnie od warunków, smaruję buzię kremem z filtrami 50. Dotychczas był to krem Babydream, jednak Soraya wypada o niebo lepiej i przy mniej zostaję już drugi miesiąc. Jeśli spędzam dzień na dworze smaruję się mniej- więcej co 4 godziny dość grubą warstwą. Dzięki ochronie przed słońcem widzę wyrównanie kolorytu skóry i dużo ładniejszy odcień- wreszcie mam rumieńce!

4) regeneracja- co drugi dzień na noc nakładam krem aloesowy lub z dzika różą Alterry lub lekki olejek- np. migdałowy.

5) złuszczanie- raz lub dwa razy w tygodniu funduję skórze peeling połączony z maseczką- najpierw smaruję buzię obficie olejkiem (ryżowym albo kokosowym), potem wykonuję peeling cukrem przez ok. 5 minut (po prostu masuję drobinkami cukru buzię, ważne, żeby robić to dość delikatnie, bo cukier jest ostry). Tak wymasowaną buzię zostawiam jeszcze z olejkiem na 10-20 minut, po czym zmywam wszystko mydłem Alep i nakładam krem aloesowy.  Nigdy nie trafiłam na lepszy peeling, cera robi się przecudnie miękka!

Dodatkowo czasami na noc dodaję do kremu nieco witamin (All in one ze sklepu Zrób Sobie Krem), a czasami na dzień stosuję krem tonujący Alterry lub puder Stay Matte Rimmel'a.


Jestem zachwycona efektem, nawet znajomi zauważają, że moja cera bardzo się zmieniła. Jestem pewna, że zostanę na zawsze przy takiej pielęgnacji-  efekty są wspaniałe, cera szczęśliwa i w dodatku tracę o wiele mniej czasu niż wcześniej.  Dzięki większej uwadze przykładanej do jedzenia zyskałam również o wiele ładniejszy owal twarzy, policzki się zmniejszyły i czy wyglądają na większe.
Borykam się jeszcze z pozostałościami po trądziku, jednak widzę, że blizny znikają i mam nadzieję, że już niedługo będę się nareszcie cieszyć idealną cerą.



A Wam jak się podoba? Stosujecie również eko-pielęgnację?

buziaki,
narvika :)

111 komentarzy:

  1. Niesamowita zmiana! :)
    Chce Cię zapytać o filt, kurcze mam 23 i wstyd sie przyznać, nie miałam nigdy stricte kremu z filtrem! Jakieś małe filtry w kremach i tyle :)

    Jestem również wierna naturalnej pielęgnacji od jakiegoś pół roku, więc powiedz mi czy soraya nie ma w sobie bomby silikonowej? A krem Babydream jest z filtrem 50?
    Oj chyba mało wiem na temat filtrów!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kremie Soraya przeczytałam gdzieś na Wizażu, w składzie ma chyba jeden silikon, ale jest to najłagodniejszy filtr jaki miałam. Krem UV50 Babydream jest na dziale dziecięcym i jest to żółta, mała (50ml) tubka. Też ma jeden silikon:(
      Tak czy inaczej wolę jeden silikon i filtr niż brak i tego i tego;)

      Usuń
    2. Masz racje :) skuszę się wiec na filtr koniecznie, już jutro go kupię:)
      o kremie Babydream czytałam wczoraj na wizażu, że jest wycofany, ale nie wiem ile w tym prawdy! Pozdrawiam

      Usuń
    3. tak, ale zmienili tylko opakowania, u mnie już były nowe:) tak czy inaczej Soraya jest dużo lepsza, więc ją polecam:) Babydream troszkę podrażnia, szczypie w oczy i kosmicznie śmierdzi alkoholem :p
      pozdrówka:)

      Usuń
  2. Jedno wielkie WOW! Pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. *_*
    aż nie mogę się napatrzeć! :D
    cudowana poprawa!! :D

    ja ostatnio nie żałowałam sobie czekolady i odczułam to na moim czole ;/

    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:*
      no ja też mam napady na czekoladę, to jedyna rzecz, którą chyba muszę czasami jeść;))

      Usuń
  4. łał, to jest rzeczywiście super... ja właśnie zaczynam taki "program", głowny nacisk idzie na zmianę diety :)
    gratuluję, bo naprawdę jest czego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. dziękuję:) oby tylko jeszcze moje włosy chociaż w połowie dogoniły Twoje:)

      Usuń
  6. o kurka! jestm pod wrazeniem o.O brawa wielkie
    i zobacz tyle lat zmagań a tu kilka prostych zasad wystarczy wdrożyć i efekt bombowy brawa raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:):* tak, szkoda, że tak późno wpadłam na to minimum:)

      Usuń
  7. przepięknie :) u mnie też ostatnio o niebo lepiej, a też miałam problemy i to spore. jak widać dobrze postawić na minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) też stosujesz podobną pielęgnację? muszę przekopać Twojego bloga!:)

      Usuń
  8. wspaniała zmiana! gratuluję takich efektów!
    Czyli zawsze program minimum jest lepszy od maksimum :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:* u mnie maksimum było "dwustronne'- dużo pielęgnacji = dużo problemów;))

      Usuń
  9. Niesamowita zmiana! :) U mnie było podobnie, też zawsze miałam problemy z cerą, ale odstawiłam wszystkie sklepowe kosmetyki i przeszłam na naturalną pielęgnację i jest coraz lepie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szokująca metamorfoza! I to w zaledwie 3 miesiące... Sama przygotowuję się psychicznie do podobnej rewolucji pielęgnacyjnej. Może niedługo uda mi się ją wdrożyć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wiesz co dla mnie to ogromny sukces osiagnelas brawa dla Ciebie. Jednak trzeba znalesc zloty srodek w tym wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawy wpis, duzo dziewczyn ma problemy z cerą wiec na pewno bedą zadowolone z tego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wielkie wow i gratulacje - inna osoba wręcz;)
    stosuję całkiem podobną pielęgnację i również widzę efekty, chociaż ideału chyba nigdy nie osiągnę;) żele i toniki wyrzuciłam z kosmetyczki po liceum - z grupą znajomych wyjechaliśmy wtedy na ukrainę, była tam z nami jedna dziewczyna, której dermatolog polecił myć twarz szarym mydłem i bardzo sobie chwaliła. stwierdziłam wtedy, że może coś w tym jest, bo dekolt myję tylko mydłem, a skóra na nim, która w okresie dojrzewania była chyba gorsza od tej na twarzy, jest niemalże bez zarzutu. od tamtej pory tylko raz zdradziłam mydła, ale szybko do nich wróciłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:* a jakich mydeł używasz? :)

      Usuń
    2. kiedyś zwykłych, i już była poprawa, a teraz z aleppo albo tuli i jest jeszcze lepiej:) wydaje mi się, że tuli są łagodniejsze i mniej przesuszają, przy mydłach z aleppo ta warstwa ochry potwornie mnie suszy! dopiero jak dojdę do 'zielonego mydła' jest git;)

      Usuń
  14. Zmiana ogromna. Tez przeszlam podobna. Moja skora byla tlusta i przebarwiona teraz wyglada dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba każda dziewczyna, która zainteresowała się pielęgnacją przeszła taką transformację z tego co widzę:))

      Usuń
  15. Łał, faktycznie jest duża różnica. Ja na chwilę obecną zrezygnowałam całkowicie z drogeryjnych kosmetyków, używam tylko półproduktów i liczę, że moja cera też mi się odwdzięczy. Z chemii została mi już tylko kolorówka (podkład mineralny, reszta hulaj dusza). Gratuluję przemiany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) chyba mało dziewczyn używa ekologicznych cieni czy tuszy, mało się o tym słyszy na razie:)

      Usuń
    2. ja wychodzę z założenia, że kolorówka ma być trwała i dawać oczekiwany efekt. dodatkowo, że mało mi jej idzie, to prawie zawsze decyduję się na produkty luksusowe (wyjątkiem są tusze do rzęs i lakiery do paznokci). myślę, że dużo dziewczyn ma podobne odczucia, tzn. że rozdziela pielęgnację od makijażu (nie wiem, czy dobrze się wyraziłam:P).

      Usuń
  16. Zmiana jest wielka, ładną masz teraz buzię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdumiewające efekty! Ja może nie mam takich krostów, ale często coś lubi mi wyskoczyć, kiedy to koleżanki mają cery idealne. Walczę na razie kremem z apteki, jest niezły! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ale efekty! od ok 3 miesięcy stosuje tylko naturalne mydło, krem nawilżający i ewentualnie olejek myjący i też jestem zadowolona z efektów :) zero drogeryjnych detergentów.

    OdpowiedzUsuń
  19. WOW !!! Różnica jest niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow, rzeczywiście powalająca różnica! jestem pod wrażeniem, gratuluję wytrwałości, piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. super! wielkie brawa dla Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. No jak u mnie :D Widzę w Tobie włosowo-pielęgnacyjną siostrę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w Tobie też:D nie myślałam, że w środowisku blogów spotkam tak podobna do mnie dziewczynę:))

      Usuń
  23. aż lat Ci ubyło od tej przemiany. Podziwiam ;) u mnie na razie pół na pół ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję! Widać efekt Twoich starań, tak trzymaj :)

    Warzywa i owoce to główne składniki mojej diety ale bez jednej rzeczy żyć nie mogę... czekolady...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też chcę mieć taką ładną buzię:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowita motywacja do pielęgnacji!

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądasz pięknie!:) Marzę o takiej poprawie na mojej buzi. Mogłabyś napisać dokładnie co to za mydło i gdzie je kupujesz/ jak robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:*
      o mydle Alepp pisałam tutaj:

      http://zapuszczanie-wlosow.blogspot.com/2012/04/pustnne-lekarstwo-syria.html

      swoje kupiłam w sklepie helfy.pl, ma 20% oleju laurowego (o tym w powyższym wpisie) i sznurek:))

      warto zwrócić uwagę na firmę tego mydełka- to moje ma odczyn neutralny, ale jest wiele podróbek na rynku o odczynie zasadowym, który niszczy skórę. Najlepsze są mydełka "Alep" z beżową etykietką na przeźroczystej folii :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za odpowiedź :) Mam jeszcze pytanie o olejek migdałowy, używasz olejków organicznych, czy rafinowanych?

      Usuń
    3. używam olejków organicznych, im bardziej naturalne tym lepiej, bo zawierają więcej cennych substancji, a na nic nie jestem uczulona, więc nie mam się czego bać:)

      Usuń
  28. Woooow jestem pod wielkim wrażeniem. Też zmagam się z trądzikową cerą... Powiedz mi jakiego kremu z Alterry używasz- wersję na dzień czy na noc? Jeśli smarujesz się nim co 2 dni na noc, tzn. że na dzień używasz tylko filtra tak? Jakiego olejku migdałowego używasz na noc? Do peelingu twarzy z cukrem rozumiem, że używasz innego oleju? Przepraszam za ogrom pytań, ale też chcę mieć taką cerę jak Ty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:):* hm, to po kolei:
      - obydwa kremy Alterry to kremy na dzień. Czasem używam też silnie nawilżającego kremu Hipp (mała tubka, koniecznie bez parafiny!)
      - tak, codziennie rano smaruję buzię filtrem. Wieczorem jednego dnia smaruję buzię Alterrą, a następnego tylko myję mydłem Alepp i daję odpocząć. Dzięki takiej "dwudniowej" pielęgnacji mam gładszą buzię, nadmiar kremów jej nie służy
      - olejek migdałowy jest ze sklepu Zrób Sobie Krem, ten najtańszy. Czasami używam też kokosowego lub ryżowego, obydwa nierafinowane i zimnotłoczone.
      - do peelingu używam zamienne: o.kokosowego, o.ryżowego i oliwy z oliwek. Z tym że oliwa może zapychać i jest bardzo gęsta, u mnie sprawdza się jeśli mam podrażnioną lub wysuszoną cerę (zimą np).

      pytaj ile chcesz:):*

      Usuń
    2. te odpowiedzi rozwiały wiele moich wątpliwości :) dzięki

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za informacje! :) Już dziś zamawiam mydło Alepp i olejek migdałowy :) Krem z filtrem 50+ mam z SVR do cery trądzikowej, może też będzie dobry ;) Parafina też na mnie okropnie działa :( Czyli rano też myjesz twarz tym mydełkiem? Myślałam, że tylko micel stosujesz :) Zazdroszczę, że jako makijaż wystarczy Ci sam puder :)

      Usuń
    4. w sumie puder stosuję bardzo rzadko, bo lubię taki lekki błysk, buzia wygląda bardziej świeżo niż jak jest całkiem matowa. Ale jeszcze niedawno było strasznie nawet z podkładem, pudrem i wszystkim;p
      rano używam zamiennie- raz mydła raz micela, zależy od potrzeby skóry. Teraz jestem na campingu, w camperze mam tony kurzu i rano idzie w ruch mydło, bo wacik robi się szary od tego, co w nocy zdązyłam zebrać na cerę:p

      Usuń
    5. A powiedz mi - jakiego micela używasz?

      Usuń
    6. używam micela Borjous (tak się to zapisuje?). Taka niebieskawa butelka z białym korkiem z kuleczką z Rossmana, kosztuje ok.13zł. Bardzo fajny produkt. W majowym Glossy Box był jeszcze micel Avene, który również przypadł mi do gustu (jest na bazie wody termalnej!), jednak w przeciwieństwie do tego pierwszego lekko szczypie w oczy.

      Usuń
  29. mozesz powiedzieć gdzie kupilaś mydelko alep? czy probowalas jeszcze jakies inne i polecasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o mydle Alepp pisałam tutaj:

      http://zapuszczanie-wlosow.blogspot.com/2012/04/pustnne-lekarstwo-syria.html

      swoje kupiłam w sklepie helfy.pl, ma 20% oleju laurowego (o tym w powyższym wpisie) i sznurek:))

      warto zwrócić uwagę na firmę tego mydełka- to moje ma odczyn neutralny, ale jest wiele podróbek na rynku o odczynie zasadowym, który niszczy skórę. Najlepsze są mydełka "Alep" z beżową etykietką na przeźroczystej folii :)

      próbowałam jeszcze mydełek Tuli (czekoladowego, tłustego i owsianego), kokosowego z Organique, Babydream dla dzieci i Bambino. Żadne z nich zupełnie nie przypadło mi do gustu, ale mydła Tuli są świetne do ciała i do mycia dłoni :)

      A Ty stosujesz jakieś mydełka?

      Usuń
    2. nie stosuję, dopiero zaczynam się mocniej interesować pielęgnacją naturalną, od jakiegoś czasu korzystam z OCM, próbowałaś? :)

      Usuń
    3. i dziekuje za wcześniejszą odp :)))

      Usuń
    4. OCM próbowałam, ale moja cera tego nie lubiła- zaskórkiniki nie znikały, a na zmiany temperatur cera reagowała wysypem. Letnia/chłodna woda sprawdza się lepiej :)

      Usuń
  30. Wybacz, ale według mnie, to co prezentujesz, to jawna manipulacja. Zdjęcie przed ma lepszą dużo ostrość niż zdjęcie po, w dodatku pokazuje twarz w powiększeniu. Poza tym nie byłabym taka pewna, czy nie masz czegoś tuszującego na twarzy (np. podkładu mineralnego). Blizny nie znikają ot tak, nie jest możliwe, aby cera zmieniła się tak bardzo w ciągu zaledwie 3 miesięcy i to przy takiej pielęgnacji (nic nadzwyczajnego), jak opisujesz. Dziewczyny, nie dajcie się nabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze możemy się spotkać i sama ocenisz efekty. Zapraszam na herbatkę czy grilla na Półwysep Helski :)
      Niestety nie dysponuję profesjonalną pracownią i aparatem, więc zdjęcia są jakie są. Nie mam żadnego celu w manipulowaniu Czytelniczkami, bo niczego nie reklamuję i nie odnoszę jakichkolwiek korzyści z pisania tego czy tamtego.
      A sens pielęgnacji polega właśnie na stosowaniu nie-nadzwyczajnych produktów, jak sama zauważyłaś. Przykro mi, że piszę o czymś, co mi pomaga z nadzieją, że może komuś jeszcze też podpasuję, a Ty dopatrujesz się manipulacji. Bo po co miałabym to robić?

      Usuń
    2. aha, co do "zmanipulowanego" zdjęcia- ja widzę na nim blizny, szczególnie na policzkach i po środku czoła. Niestety one nie znikają- tak jak napisałam walczę z nimi i staram się znaleźć odpowiednie lekarstwo na ten defekt.

      Usuń
    3. Twoje słowa: "Borykam się jeszcze z pozostałościami po trądziku, jednak widzę, że blizny znikają i mam nadzieję, że już niedługo będę się nareszcie cieszyć idealną cerą".

      Hmmm... Raz znikają, raz nie znikają. Sama nie wiesz, co widzisz...

      Usuń
    4. "znikają" to czas niedokonany- to oznacza, że coś się rozpoczęło (bo widzę różnicę), ale się nie zakończyło (bo w trzy miesiące to niemożliwe).
      Zresztą nie rozumiem Twojego ataku, bo nie zmuszam nikogo do czytania mojego bloga- są tysiące innych w sieci, w tym na pewno znajdziesz setki blogów, które wydadzą Ci się bardziej wiarygodne od mojego.

      Usuń
    5. Anonimie, podpisz się proszę pod tym co piszesz, zarzucasz manipulację, a tymczasem nie masz odwagi się podpisać? no nieładnie...

      Usuń
  31. hej :) mam pytanie, czy miałaś problem z podskórnymi, bolącymi wypryskami, przy których towarzyszył stan zapalny? jak tak, to czy testowałaś naturalny sposób na pozbycie się ich? pytam, bo Twoja cera wygląda teraz cudownie ! motywuje do naturalnej pielęgnacji.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:))
      Mi też czasami doskwierają takie gule. Na razie testowałam zostawienie mydła Alep na trochę dłużej i zrobienie peelingu w tej okolicy i obydwa sposoby w jakiś sposób działają (nie od razu, ale skutecznie w przeciągu dwóch- trzech dni).
      Czytałam na blogu Idalii, że olejek herbaciany jest dobry stosowany punktowo. Tylko że musi to być czysty olejek eteryczny i podobno może on podrażniać- możesz poczytać na wizażu, tam na pewno dużo jest na jego temat:)
      pozdrówka:*

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź, na pewno wezmę Twoje rady pod uwagę, na olejek herbaciany "czaję się" od paru dni :) chyba czas się na niego skusić :)

      Usuń
    3. też mam go w planach, ale jakoś zawsze nam nie po drodze. Też postaram sie jak najszybciej go kupić:)

      Usuń
    4. ja na takie guzki mogę polecić odrobinę pasty do zębów zmieszanej ze szczyptą sody oczyszczonej :) trzeba na noc nałożyć, rano pryszcz jest o jakieś 80% mniejszy, zawsze tak robię :)

      Usuń
  32. Świetna przemiana, gratuluję!! :* Ja również zmieniłam pielęgnację już dawno i bardzo cera mi się poprawiła :) Warto :D Buźki ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niezwykle inspirujący post!
    Sama staram się robić podobnie. Efekty są, ale nie tak wyraźne jak u Ciebie. To chyba wina kiepskiego odżywiania i braku ruchu. Jak to się mówi... po sesji się tym zajmę :D
    Jeśli mogłabym Ci coś polecić, tak żeby dopełnić Twej naturalnej pielęgnacji to powinnaś wypróbować podkłady mineralne( Rimmele i inne takie to jednak sama chemia). Akurat teraz na Anabelle Minerals można zamówić sobie darmowe próbki. A nuż Ci podpasuje? Mnie bardzo służą minerały :)
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) myślę, że dieta bardzo wiele zmienia, a wpływu ruchu szczerze mówiąc nie odnotowuję na skórze twarzy. Może poza niechcianą opalenizną po całym dniu nad morzem.
      Podkładów nie używam, nigdy nawet nie miałam żadnego na buzi:p Ale mam chęć wypróbować, może po sezonie się skuszę na jakiś:)
      I dzięki za info o próbkach!:D

      Usuń
  34. wow, ogromna zmiana! wiele dobrego wyczytałam na temat mydeł alep więc chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Rewelacyjna zmiana..... Chyba na Twoim przykładzie zmienię swoją pielęgnację! Efekt jest naprawdę niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj ;)
    Efekty Twojej "pracy" są niesamowite! Znaczna różnica.
    Ja rownież zmienilam swoją pielęgnację. Odstawiłam żele do mycia twarzy ( SLS ), tłuste kremy na noc, na dzień rownież.
    Zamiast tego wygląda, to teraz tak - przemywam twarz ciepla woda dwa razy dzienie, oczyszczam ja plynem micelanrym, po tym dodatkowo przeze mnie zrobiony jakis naturalny tonik ( z pietruszki, badz miety- mam cere mieszna ), na dzien krem alterra matujacy z brzoskiwnia ( zamiast kremu i podkladu), na noc albo lekki olejek albo tez wlasnie Alterra, aloes ( mi bardzo pomoglo na krostki i wypryski smarowanie ich miazszem badz sokiem z aloesu). Dwa razy w tygodniu delikatny, enzymatyczny pelling. Jest duzo lepiej. Polecam rowniez wlasnorecznie zrobiony tonik na krostki,pryszcze i przebarwienia - cytryna i mod. Mi pomaga, stosuje zazwyczaj wieczorem, rano tez sie zdarzy ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  37. efekty sa super. ja stosuje eko pielegancje (OCM, Aleppo) ale teraz mam ogromne problemy, bo po nafcire pichtowej zapchały mi się wszystkie pory i mam boląca wulkany które za nic w świecie nie chcą się zmniejszyć albo chociaż się zagoić, nie mówiąc już o zmianie koloru z czerwonego na chociaż różowy

    OdpowiedzUsuń
  38. WOW co za zmiana! :D Mam kilka pytań, a więc: gdzie można dostać to mydło Alep i płyn micelarny, co to jest hydrolat i gdzie mogę go dostać, czy krem z filtrami nie zapycha ci skóry i czy po nim skora się nie świeci? I jeszcze, gdzie mogę dostać krem aloesowy lub z dziką różą - czy obydwa są z Alterry?
    Postanowiłam spróbować twojej metody, gdyż efekt jest niesamowity, jednak, co do peelingu będę robić enzymatyczny, gdyż moja cera, poza tym wszystkim jest jeszcze naczynkowa i nie mogę jej podrażniać :(

    Proszę, odpowiedz mi na te wszystkie pytania, będę wdzięczna :D !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) po kolei:

      "gdzie można dostać to mydło Alep"

      mydło Alep można dostać teraz właściwie w każdym sklepie Internetowym z kosmetykami naturalnymi i Indyjskimi. Swoje mam ze sklepu helfy.pl

      "i płyn micelarny"

      jeden mam z Borjous (fioletowa butelka z bałą nakrętką z kuleczką na czubku) za ok.15zł z Rossmana, a drugi mam z Avene z wodą termalną z Glossy Boxa. Drugi jest o niebo droższy i dostępny tylko w aptekach, ale zamiast wody ma wodę termalną. Nie widzę natomiast różnicy między nimi.

      "co to jest hydrolat?"

      to wyciąg z roślin lub ich owoców. Więcej info w linku. Przy okazji to sklep, z którym możesz kupić wybrany przez siebie hydrolat, polecam z ylang- ylang, z czarnuszki, migdałów albo melisy:

      http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/c/Hydrolaty/14

      "czy krem z filtrami nie zapycha ci skóry i czy po nim skora się nie świeci? "

      Soraya i Babydream nie zapycha, a pierwszy z nich przy okazji nie powoduje zaskórników, co Babydrem'owemu kremikowi się zdarza nie tylko na mojej twarzy. Na początku świeci się, bieli, daje efekt tłustej buzi, ale przyzwyczaiłam się, nakładam cieniutką warstwę, uklepuję, przyklepuję odrobinką pudru i jest ok. Za 20lat nie będzie wymówki "bo mi się buzia świeciła i nie stosowałam filtra";)

      "gdzie mogę dostać krem aloesowy lub z dziką różą - czy obydwa są z Alterry?"

      obydwa są z Alterry i są dostępne tylko w Rossmanach. I ten z dziką różą wypada u mnie lepiej, buzia jest bardziej miękka i świetlista.

      pozdrawiam!:)

      Usuń
    2. poproszę o link do mydełka, bo są różne, a chciałabym to, co ty masz :D

      Usuń
    3. tak, tak wiem, ale chodzi mi o to, które konkretnie, bo są różne te mydełka. Czy masz może to? ;) http://www.helfy.pl/mydlo-oliwkowo-laurowe-tradzik-z-aleppo

      Usuń
    4. to to na sznurku:

      http://helfy.pl/mydlo-oliwkowo-laurowe-tradzik-z-aleppo

      czyli 20%, a jak znajdziesz bez sznurka z taką samą etykietką (czyli od tej samej firmy), to bierz, bo sznurek się rozwarstwia, odpada, mydło się dzieli na parę części... Bardziej szkodzi niż pomaga.

      Usuń
  39. Gratuluję:) znam Twój problem z autopsji. 12 lat leczyłam u różnych dermatologów i żaden nie wpadł na to, że mój organizm może źle znosić coś co jem. Okazało się, że mam nietolerancję białkową i jak tylko nie piję mleka krowiego to jest o niebo lepiej! A poza tym, też przestawiłam się stopniowo na naturalną pielęgnację: najpierw podkład mineralny, później OCM, a ostatnio zrezygnowałam z kremów (poza oczyszczającym na dzień z Sorayi-idealnie matuje na dzień) i używam olejów na noc. Mam też pytanie: czy kremy z Alterry mają działanie lecznicze u Ciebie? Można je stosować na dzień? Nie chciałabym znowu kupować kremów, które zaczną zapychać mi skórę. Dziękuję za odpowiedź i życzę dalszych sukcesów skórno-włosowych:) Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      no ja za to miałam stwierdzoną nietolerancję laktozy, ale teraz codziennie jem jogurty, piję mleko na litry i jestem pewna, że ta głupia opinia była po prostu łatwym "rozwiązaniem" mojego problemu.

      Kremy z Alterry mogą zapychać, bo takie głosy się pojawiają. Moja skóra ma tendencje do zapychania, ale wydaje mi się, że przez częste oczyszczanie mydłem, regularne peelingi i nakładanie dosłownie kropelki tego kremu raz na dwa dni nic mi się z cerą nie dzieje. Jak nakładałam Alterry codziennie w normalnych (czyli sporych) ilościach to zapychały. Więc to też kwestia dawkowania ich sobie.

      Aloesowa doskonale koi i nawilża moją skórę, jednak jest najbardziej zapychająca. Ta z dziką różą jest najfajniejsza- skóra jest jakby bardziej napięta, o równym kolorycie i nie zapycha się wcale. Na testy czeka jeszcze krem z orchideą :)

      Usuń
  40. Chciałam zapytać w jakiej cenie są te kremy z Alterry ?

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten peeling cukrem to takim zwykłym białym ? Brzmi niesamowicie, a efekty są super, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, takim zwykłym, jak do herbaty:)
      dziękuję:*

      Usuń
  42. Pozazdrościć takiej zmiany! Super, gratuluje! :D Ja też w tym roku powiedziałam sobie, dość. Co za dużo to nie zdrowo, a te wszystkie 'wspaniałe' kosmetyki, które można dostać w drogeriach powodują czasem więcej problemów. Za dużo chemii, za dużo tego wszystkiego i skóra nie może oddychać sama. Dieta też jest ważna, ja gdy nie jem słodyczy, chipsów i nie pije gazowanego to widzę, że dobrze wpływa to na moją cerę, ale czasem można sobie pozwolić :) Muszę zastosować kilka rzeczy z Twojej listy i mam nadzieję, że też będę mogła się cieszyć tak wspaniale zdrową cerą :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. no no gratuluję! ja miałam trochę mniejsze problemy skórne ale jednak dość widoczne i tez przy ekologicznej pielęgnacji jest duża zmiana

    osobiście polecam
    OCM - piszesz, że tobie nie pasuje ale może to kwestia olejów?
    rano myję samo robionym olejem z glyceryl cocoate
    dr hauschka olejek
    puder tylko mineralny
    hydrolat oczarowy
    peeling enzymatyczny z BU

    w planach mam glinkę i algi:D
    filtrów niestety nie używam, boję się wysypu:(

    OdpowiedzUsuń
  44. uzyskałaś niesamowity efekt. Sama mam problemy z cerą i wiem jak trudno sobie z tym poradzić. Niedawno zmieniłam pielęgnację oraz 'styl życia' i zaczynam widzieć wielką poprawę ;D Dzięki takim dziewczynom jak Ty mam ogromną motywację w dążeniu do celu ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Witam! po jakim czasie zauważyłaś zmiany? Ja to mydełko stosuję już miesiąc czasu, nie widzę zmian, również przesusza czasem moją cerę :( Czasem jest trochę lepiej, a potem znowu wysyp i o! :( kuurde, chciałabym dostrzec u siebie takie zmiany jak ty masz! gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      jakoś po 1,5-2 miesiącach zauważyłam pierwsze zmiany. Na efekt ze zdjęć musiałam poczekać 4-6 miesięcy, jednak czasami, zwłaszcza po czekoladzie, nadal robi się masakra ;)
      może potrzebujesz innego mydła? jeśli wysusza możliwe, że ma zbyt dużo oleju laurowego- im więcej tego oleju tym bardziej mydło wysusza. A może za często je stosujesz? Spróbuj np. tylko wieczorem, a rano przecieraj deliakatnie twarz jakimś micelem. Może też co drugi dzień?
      Pokombinuj!:)

      Usuń
  46. Myślałam, że im więcej oleju, tym mniej wysusza :O hahaha, ok następnym razem wezmę z 25% :D poczekam jeszcze na efekty, moooże za miesiąc, dwa coś zobaczę (OBY). A znasz może coś nawilżającego na noc? Bo ten krem z Alterry nie za bardzo nawilża chyba, takie mam odczucie, i jeszcze szukam innego sposobu peelingu, bo cukier jest za ostry, mam niestety też trochę wrażliwą skórę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. im więcej oliwy tym mniej wysusza, im więcej laurowego tym mocniej wysusza :)
      Hipp krem z bio olejkiem migdałowym na zimno dla dzieci (tubka 50ml) albo jakiś olejek (arganowy, oliwa, rzepak- coś dopasowane do Twojej cery:)

      teraz testuję krem Eva natura nawilżający z melisą, ale na razie nie mam o nim zdania.Babydream dla dzieci z awocado na zimno też zaczęłam, ale mam wrażenie, że wcale nie nawilża...

      Usuń
  47. a mogłabyś pomóc mi znaleźć mydło alleppo to co ty masz 25%, bo w internecie trudno mi znaleźć akurat z tyloma procentami :D
    z góry dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam zwykłe 20%, musiałam się gdzies pomylić. Teraz używam 40% i chyba jest nawet lepsze od 20 :)
      20 i 40% znajdziesz w każdym sklepie, to popularne wartości :)

      Usuń
  48. sory, że tu, ale nie mogę znaleźc tego posta gdzie pisałaś o płynie do kąpieli czy balsamie fur mama, który stosowałaś po alleppo. czy nie wysusza? polecasz go?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pisałam o nim jeszcze :)
      nie wysusza, wręcz przeciwnie- moja tłusta cera potrzebuje odpoczynku po nim. Muszę przeplatać mycie tym płynem mydłami i nie stosowaniem kremu na noc czasami, inaczej mam świecącą choinkę zamiast twarzy;)

      polecam ten płyn, jeśli nie borykasz się ze stanami zapalnymi, zaognionym trądzikiem i bardzo tłustą cerą. No i od czasu do czasu warto oczyścić buzię czymś mocniejszym- jeśli nie mydłem to żelem takim jak uniwersalny, niebieski Babydream. Ja go nawet lubię, pod warunkiem, że nie jest to jedyne myjadło.

      Nie zauważyłam zapychania porów po nim :)

      Usuń
  49. Jakiego podkladu uzywasz i jakiego urzywalas jak mialas zanim poprawila ci sie cera ???

    OdpowiedzUsuń
  50. Wow! Jestem pod wrażeniem i zazdroszczę ;) Ja wciąż walczę z trądzikiem ;/

    OdpowiedzUsuń
  51. wow ,wielka zmiana i powiem ci , że u mnie tak samo! :) też wprowadziłam naturalną pielęgnację ,jeszcze do nie końca ,ale nie chce marnować kosmetyków więc powoli je zużywam.Jak na razie postawiłam przede wszystkim na kwas hialuronowy,olej tamanu i arganowy i od miesiąca prawie nie mam w ogóle nowych nieprzyjacieli! pojawił się tylko jeden przed okresem i ze dwa,ale to po imprezie więc wiadomo ;) cera również mi praktycznie przestała się świecić i pozbyłam się suchych skórek! <3 jedyne z czym teraz walczę to tak jak u ciebie blizny potrądzikowe

    OdpowiedzUsuń
  52. Fajnie jeśli się ma 20 lat. Potem nie jest już tak łatwo. Ja mam grubo ponad 30. Stosując minimalistyczną pielęgnacje pozbywam się trądziku ale nabawiam w zmarszczek. Lecząc zmarszczki powraca trądzik. Przez 20 lat leczyłam trądzik w każdy możliwy sposób (dermatolodzy, endokrynolodzy, ginekolodzy, kosmetyczki, kosmetolodzy, internet, naturalna pielęgnacja, minimalistyczna, dieta, hinduska pielęgnacja itd). Wiele z nich działało ale zawsze na jakiś czas i zawsze za jakąś często nie małą cenę jak zmarszczki po ograniczeniu kremów, cellulit po tabletkach anty, itd. Bywały okresy lepsze i nawet bardzo dobre, ale trądzik i tak zawsze powraca i za każdym razem przeżywam to bardziej. Mam nadzieję, że Twoja poprawa będzie na stałe. U mnie najdłuższa przerwa to 2-3 lata a potem nawrót z niewiadomych przyczyn. Życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  53. Gratuluję, bo jest czego - Twoja twarz wygląda promiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Niesamowita zmiana na lepsze, gratuluję! <3
    Chciałam zapytać , co stosujesz na wieczór i rano po oczyszczaniu, codziennie? Czy jest to jakiś lekki krem pod filtr, czy olej na wieczór?

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Wszystkie są dla mnie ogromną motywacją i na każdy odpowiadam :)

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...