sobota, 20 kwietnia 2013

jak tam po encanto?

Jak pewnie pamiętacie w październiku zeszłego roku wykonałam zabieg keratynowego prostowania włosów Encanto Brasil. Tutaj możecie zobaczyć po kolei:

- 7 dni po prostowaniu 

- przebieg zabiegu Encanto Brasil 

- tuż po keratynowym prostowaniu Encanto Brasil 

A jak moje włosy czuły się w kazdym miesiącu po prostowaniu?

Październik. Tuż po prostowaniu.  Włosy były bardzo sztywne, miękkie, błyszczące. Kolor stał się o wiele jaśniejszy niż przed prostowaniem, pomimo zachowania dwóch tygodni odstępu pomiędzy zabiegami. Ciężko było je związać- były bardzo lejące i sztywne, ale również bardzo ciężko było je uczesać na mokro.


 Listopad. Miesiąc po prostowaniu. Włosy nabrały lekkości, troszkę więcej puszystości i blasku. Łatwiej jest je związać, "leistość" ustąpiła. Nadal bardzo ciężko jest je rozczesać czy chociażby rozdzielić po myciu, przez co postanawiam odstawić zupelnie proteiny. Nieco pomaga, jednak nadal nie jest dobrze.
Końcówki się kruszą, ubytki w dole fryzury są widoczne na zdjęciu.


Grudzień.  Dwa miesiące po prostowaniu. Włosy łatwo dają się związać, po warkoczu na noc powstają na nich fale. Nie są już proste jak deska niezaleznie od stylizacji czy jej braku. Bardzo błyszczą, są bardzo miękkie, miłe w dotyku. Nieco łatwiej rozczesać je na mokro.  Jak widać końce nadal się łamią, "pazurki' idą wyżej.


Luty. Cztery miesiące po prostowaniu. Uszkodzone włosy musiałam ściąć, sądząc po końcach pozostałych na podłodze salonu fryzjerskiego poszło 12-15cm włosów. Włosy nie chcą być proste, ale nie chcą też falować. Są po prostu puszyste, krzywe i bez życia. Bardzo przyklapnięte, jakby zmęczone, z suchym dołem.


Kwiecień. Ponad pół roku po prostowaniu. Włosy powoli wracają do siebie, przy odpowiedniej stylizacji falują, powolutku zaczynają się kręcić. Ja skaczę z radości bo nareszcie mają kształt i nie wiszą smętnie.


Jakie podsumowanie, wnioski?

+ włosy były proste, piękne ponad trzy miesiące
+ nareszcie zobaczyłam jak to jest mieć proste włosy, o czym marzylam od zawsze

- to encanto pozbawiło mnie tak dużej ilości włosów. Nie istnieje inny czynnik, który mógłby spowodować tanie zniszczenia na mojej głowie
- okres przejściowy był bardzo, bardzo ciężki. Byłam niemal na skraju załamania z płaskimi, "krzywymi" włosami, nigdy nie wyglądały tak źle. A ten okres trwał ponad miesiąc!

Więcej nie zdecyduję sie na zabieg i nie popełnię błędu, który pozbawił mnie włosów zapuszczanych ponad rok. Najwyraźniej delikatne, rozjasniane włosy nie reagują dobrze na Encanto. To samo powiedziała mi również fryzjerka, która ze względu na skutki uboczne nie prostuje keratyną słabych włosów.

Szkoda, że producent uważa, że jest to zabieg odżywczy. Przepraszam Was z całego serca, że sama rowniez to napisałam widząc efekty po miesiącu. Mam nadzieję, że nikt nie przejdzie tego samego co ja z mojego właśnie powodu. Pamiętajcie również, że np. Anwen również wykonywała ten zabieg i nie odczuła tak dotkliwie jego skutków. 


A co Wy myślicie o prostowaniu?

buziaki,
narvika :)

17 komentarzy:

  1. ja jestem przeciwniczką takich zabiegów :D z naturą nie wygrasz, niestety:D piona!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze im zrobiło podcięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda włosów, sama bym się nie zdecydowała na to, ale też mam inny typ włosów, też marzyłam o super prostych, ale doszłam do tego poprzez silnie wygładzające balsamy/odżywki (Planeta Organica Aleppo, Marokański z Kaliny, balsam Babuszki na brzozowym propolisie (:*), maska Love2Mix Awokado i mango, to naprawdę porządne "wygładzacze" nie robiące włosom krzywdy). Ostatnio jednak zaczęłam narzekać, że moje włosy przez to wygładzanie straciły objętość - ulizanie przy twarzy, wyglądam "tak biednie".
    Szukam czegoś co doda objętości, nie spuszy i nie mam czasu stosować jakieś czarodziejskie pochłaniające czas sposoby Anwen czy Aliny :/ Jedyne co dodaje u mnie objętości to maska drożdżowa Babuszki Agafii stosowana na całe włosy, wtedy "to jest to" ;) ;) ;)

    Po zdjęciach widać, że zabieg Twoim włosom raczej w kondycji nie pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam encanto i to nawet dwa razy i u mnie rzeczywiście nie było absolutnie żadnych zniszczeń - wręcz odwrotnie... a za pierwszym razem robiłam jeszcze na mocno zniszczonych włosach po rozjaśnianiu i trwałych. Szkoda, że ten zabieg nie sprawdza się tak dobrze u każdego, ale tak to już jest niestety z włosami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. efekty fajne , ale szkoda , że sa też skutki uboczne. Ja jestem ciekawa skladu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. encanto zawiera formalaldehyd i śmierdzi niemiłosiernie, oczy łzawią jak nie wiem co :p

      Usuń
    2. Encanto to takie nietrwałe chemiczne prostowanie w sumie... u mnie ciężko powiedzieć, czy coś złego się po nim stało (raczej nie), ale pamiętam, że bałam się, co to będzie po zabiegu, to w końcu zawsze ryzyko ;) Bardzo ładnie teraz wyglądają Twoje włoski. Podcięcie dobrze im zrobiło. U mnie się takie przerzedzenia robią bez niczego, przy każdym mocniejszym wypadaniu włosów :/ Swoją drogą, mnie ciekawią zabiegi keratynowe ale regenerujące, nie prostujące, jakie ma np. Revlon.

      Usuń
    3. mnie ciekawi odnawianie włosa ultradźwiękami :)

      Usuń
  6. Ja prostuję prawie codziennie. Ale nigdy nie myślałam o tym, żeby taki zabieg wykonać. Raczej byłoby mi szkoda moich włosów :( Dobrze, że Twoje włosy wracają do poprzedniego stanu i szkoda tych, które wypadły :((

    OdpowiedzUsuń
  7. o wiele lepiej wyglądają twoje włosy po ścięciu tych końcówek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja też się zastanawiałam nad tym zabiegiem ;o teraz kompletnie z niego rezygnuję, dobrze że napisałaś o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak czytam komentarze to widzę, że u niektórych było dobrze...
    Może coś nie tak z produktem?(choć pisałaś, że nie)
    Nie wiem ._.'
    Musi coś być... innego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubie twoje włoski w wersji kreconej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie zdecyduję się raczej na ten zabieg. Za bardzo boję się efektów ubocznych, chociaż zawsze marzyłam o prostych włosach...

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że tak zniszczył włosy ten zabieg :( jednak nie ma to jak kręcone włosy, które tak smętnie nie wiszą :D

    OdpowiedzUsuń
  13. faktycznie, Twoim włosom nie najlepiej to zrobiło :( o wiele fajniej wyglądają w wersji kręconej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie efekt po encanto był suuuper.. do pierwszego farbowania po 3tygodniach.. włosy mam siwe..masakra!!! myslę że to chyba od encanto gdyz od 3 lat farbuję tą samą blond farba i nigdy takiego efektu nie miałam..nałożyłam na drugi dzień farbę blond i są ciemno siwe.. nie wiem co robić..

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Wszystkie są dla mnie ogromną motywacją i na każdy odpowiadam :)

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...