piątek, 18 maja 2012

efekty farbowania szamponetką Marion

Parę dni temu wspominałam o nowym kolorze włosów  i - tak tak- było to farbowanie na ciemny blond. Chciałam zostać brunetką na przynajmniej miesiąc, jednak moja pielęgnacja zmotywowała włosy do domknięcia łusek i pierwszy raz kolor trzymał się tak, jak się trzymał, zobaczcie!





Opakowanie:
w saszetce dostajemy 40ml szamponu, które spokojnie wystarczą na dwie aplikacje produktu. Pamiętajcie, ze taki szampon nie może leżeć otwarty zbyt długo!
Opakowanie szamponu koloryzującego Marion kosztuje niecałe 4zł, kupiłam je w Naturze.

Aplikacja:
Szampony nakłada się na prawdę dziecinnie prosto- jeśli nie próbowałyście trwałych farb zacznijcie od szamponów.
Płyn miał brązowo- czarny kolor, ale nie barwił dłoni przy nakładaniu (nakładałam bez rękawiczek). Na włosach tworzył zbitą pianę, którą bez trudu można było znieść przez zalecane 20 minut. 

Czas: 
Producent zaleca trzymanie szamponu 15-20 minut na włosach. Nie wspomniał nic na temat trzymania włosów w czepku lub bez, więc spróbowałam tak i tak. Pierwsza wersja jest dużo prostsza, bez czepka jednak co jakiś czas kolorowa kropla spływa sobie po twarzy czy szyi. 
Nie widzę różnicy w kolorze i jego trwałości w zależności od czepka/braku czepka.

Wrażenia: 
Przy ostatnich minutach czułam lekkie pieczenie skóry głowy, chociaż starałam się ominąć ten obszar.Producent zaleca po spłukaniu szamponu nałożenie odżywki, co jest bardzo dobrym pomysłem- dużo łatwiej je rozczesać.

Efekt:
Kolor pięknie wyglądał od razu po spłukaniu mieszanki. Bardzo błyszczący, chłodny ciemny blond lub jasny brąz, co kto woli;)
Nie zanotowałam wypadania włosów mimo lekko piekącej skóry głowy. Włosy były też miękkie i nawilżone, co jest dla mnie miłym zaskoczeniem- zazwyczaj takie szampony pozostawiały po sobie wysuszone na wiór końcówki.

Trwałość:
Farbkę nakładałam dwa razy- raz bez czepka a raz w nim. Za każdym razem trzymałam mieszankę ok.20-25 minut.
W obydwu przypadkach kolor utrzymywał się przez dwa- trzy mycia i schodził w 100% do moich naturalnych włosów. Plus za to, że faktycznie schodzi zupełnie i nie musiałam si przejmować kolorowymi włosami, minus- bo to szampon "6-8myć", a u mnie utrzymał się aż dwa.
Przy pierwszym myciu włosów spływa z nich kolorowa woda, ale włosy nie barwią ręcznika. Uważałabym jednak przy ciemniejszych odcieniach, bo tam już może nie być tak kolorowo.

Skład:
i najważniejsze- efekt:


lewe zdjęcie- przed, prawe- po. Zdjęcie po farbowaniu jest wykonane bez mycia głowy od spłukania szamponu.
Nie sugerujcie się moją żółtą cerą na drugim zdjęciu- nic nie kombinowałam z obróbką zdjęcia, tylko testowałam brzoskwiniowy krem tonujący Alterry- jak widać z marnym skutkiem;)

Jak Wam się podoba? :)

buziaki,
narvika :)

PS: Jestem już nad morzem! Wiecie, że woda ma aż 7 stopni, a na dworze wszyscy chodzą w zimowych kurtkach? Po przyjeździe z gorącego już Wrocławia to szok ;))

25 komentarzy:

  1. ja uwielbiam te szamponetki- ślicznie wyszło ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz na nie trafiłam, ale też je polubiłam:) dziękuję:)

      Usuń
  2. Świetny ten kolor Ci wyszedł, bardzo Ci pasuje. I fajnie, że szamponetka się zmywa, bo ja zawsze obawiam się że właśnie mi się kolor do końca nie spłucze (i dlatego nigdy nie używałam szamponetek).
    A co do morza.. to witaj na mroźnej północy, hehe..Tutaj wiatr i ziąb jest na porządku dziennym:) Ja już się przyzwyczaiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      jesteś znad morza? a skąd?
      Jestem tutaj już piaty raz i co roku wpadam na 5 miesięcy, więc teoretycznie też powinnam być przyzwyczajona;) Jednak po pierwszym w sezonie wejściu do wody co roku przeżywam szok:p

      Usuń
    2. Jestem z Trójmiasta :) więc zapraszam nad Zatokę Gdańską:) Co śmieszne, w morzu nie kąpałam się już chyba z 6 lat :D

      Usuń
    3. no a się kąpałam wczoraj przez parę godzin i myslałam, że zamarznę:p Dobrze, że mam suchą piankę^^
      o, ja teraz jestem na Maszoperii, w szkole Surfpoint:)) Wpadaj!:D A tak poza tym- czy gdzieś na półwyspie (od Władysławowa w górę) da się kupić cokolwiek dobrego do włosów? Bingo, Joanna, Jantar, Biowax?

      Usuń
  3. o, kolejna Wrocławianka ;) możemy się wymieniać tajnymi adresami, pod którymi sprzedają nasze ulubione kosmetyki ;d
    moja babcia kiedyś używała tych szamponetek :D ja aktualnie wracam do naturalnego koloru, robię odwyk całkowity od jakiegokolwiek farbowania, nie jest łatwo. nawet wczoraj marzyłam o czerni... ;) chociaż, skoro piszesz, że po dwóch myciach kolor już ci schodził, to może kiedyś wypróbuję tą szamponetkę :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie:)) ale ja dopiero będę we Wrocławiu we wrześniu:( tak czy inaczej widziałam Jantara w Galerii Domonikańskiej w DOZie (koło Cropp Town) ^^
      z tym schodzeniem koloru- ja mam bardzo niskoporowate włosy, więc mi wszystko nie chce się trzymać;) Nie wiem jakie Ty masz włoski, ale może zostać na dłużej ten kolor!

      Usuń
    2. no cooo ty mówisz, ja po Jantara biegam do sklepu zielarskiego na Krupniczej ;) nie wpadłam nawet na pomysł, żeby zobaczyć w GD.
      mi się wydaje, że mam średnią/wysoką porowatość, ale któż może to wiedzieć na pewno? okaże się, jak wypróbuję Marion ;)

      Usuń
  4. Ślicznie to wyszło ;) Bardzo ładny kolor!

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje bardzo za komentarz.Też miałam kiedyś saszetkę z mariona i trzymała mis ie dłużej niż farba.Je nie byłam zadowolona z bordowego zrobił się czerwony z a czerwonego różowy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kolor wyszedł:)
    ps: przepiękna dziewczyna z Ciebie:):*

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolor. Moich włosów szamponetki niestety nie chcą się trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. używałam... ledwo co złapało mi odrosty a farbowałam jasny brąz czekoladą ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy wypisz wymaluj jak moje :O

    OdpowiedzUsuń
  10. ładny kolorek, chociaż mi bardziej podoba się Twój naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie Ci to wyszlo :) U mnie te szamponetki nie dzialaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż szkoda że taki ładny kolor zejdzie po 2 myciach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś używałam tego szamponu :) Miał ładny zapach i całkiem ciekawy kolor.
    Otagowałam Cię ;) http://mudidudi.blogspot.com/2012/05/tag-dbam-o-zdrowie.html

    OdpowiedzUsuń
  14. efekt bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam te szamponetki! Mam do nich 100% zaufanie, że zejdą w całości z włosów i nie będzie żadnego śladu po ^farbowaniu. Jednak u mnie nie wystąpiło żadne pieczenie a po zmyciu farby włosy były mięciutkie i błyszczące :D Teraz zastanawiam się nad kupnem z tej samej firmy szamponu koloryzującego ale już do 24myć :] Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Żeby trzymało 6-8 myć, trzeba trzymać ok. 40min. Jest zresztą napisane na opakowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze farbuję szamponetką z tej firmy i jestem mega zadowolona. Nigdy nie miałam z nią problemu i zafarbuję nią jeszcze nie raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeciez Twoje wlosy na obydwu fotkach maja bardzo cieply kolor,wrecz rudo-miedziany:)Ani grama chlodnego ciemnego blondu aczykolwiek kolorek piekny:)Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Wszystkie są dla mnie ogromną motywacją i na każdy odpowiadam :)

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...